sobota, 4 stycznia 2014

Rok 2014

Hej wszystkim :)

Prawie każdy na początku nowego roku robi podsumowanie wcześniejszych miesięcy ale ja myślę że tak naprawdę nikt nie chce tego czytać, napiszę tylko że rok 2013 był najdziwniejszym w moim dotychczasowym życiu, z jednej strony najgorszy z drugiej strony wspaniały, po prostu był dla mnie mega sprawdzianem, tak to dobre określenie patrząc na wszystkie potknięcia bo to ode mnie zależało jak potoczy się mój los i tak dzięki temu zostałam żoną, remontuje mi się mieszkanie (ło matko jak długo jeszcze) robię to co lubię a co najważniejsze mój mąż lubi to co ja więc nie czuję żadnych ograniczeń czy presji że mam przestać :) 
A co na nowy rok? nie wiem, naprawdę nie wiem, postanowienia? olać je i tak w większości sie nie udaje ich spełnić więc trzeba żyć chwilą, niczym się nie przejmować, robić swoje, poszerzać pasje i żyć w zgodzie przede wszystkim ze sobą później reszta. 


Chciałabym od razu wszystkim chorym na choroby lżejsze, mocniejsze życzyć wszystkiego co najlepsze, żeby się nie poddawały w walce, trzeba mieć dobre nastawienie a naprawdę można wiele zdziałać! Nie mówię tu o sobie ale są dwie kobiety które mimo jeżdżenia na wózku potrafiły się wybić jedna prężnie działa na blogerze druga na youtubie, jestem z nich mega dumna i dają mi siłę i wiarę że żadna choroba nie oznacza że trzeba zamknąć się w czterech ścianach, tylko trzeba wyjść do ludzi i ich uświadamiać że jesteśmy naprawdę normalnymi czasami nawet o wiele lepszymi ludźmi niż całkiem zdrowi chodzący po naszej planecie :) 

Ps. Chciałam bardzo podziękować za to że chcecie tu wchodzić,czytać moje posty, że nawet mam kilku obserwatorów co jest bardzo miłe, mam nadzieję że chociaż jedną osobę moimi wpisami podniosę na duchu :) 
Pozdrawiam Ań :) 

1 komentarz: