wtorek, 21 stycznia 2014

Łuszczyca a alkohol

Witajcie kochani :)

Dziś chciałabym poruszyć kwestię picia alkoholu przy łuszczycy (od razu zaznaczam że nie każdy musi tak mieć, w tym blogu opisuję wszystko co działo się z moim ciałem).
Wielu z nas lubi sobie czasem wypić jedni więcej drudzy mniej, ja jako nastolatka lubiłam aż za bardzo, okres buntu, chęć przypodobania się znajomym sprawiało że piłam bardzo dużo i bardzo często, nie było to dla mnie dobre wiem, ale przetłumaczcie coś zbuntowanej nastolatce która przecież wie co jest dla niej najlepsze, no i tak przez dłuży okres "bawiłam się" skutki tego nie były miłe, po każdej takiej mocno zakrapianej imprezie moje ciało szalało, swędziało przeokropnie mnóstwo strasznych plam picie alkoholu w każdej postaci czy piwo, czy wódka powodowały u mnie straszne wysypy, oczywiście twierdziłam że to wcale nie jest tego przyczyną, no bo jak to możliwe, dlaczego mam sobie odmawiać skoro chcę?!
Po kilku latach kiedy "usiadłam na tyłku" przestałam pić zrozumiałam, że naprawdę alkohol się w dużej mierze do tego przyczyniał, bo kiedy nie miałam już wcale plam, kiedy byłam zapraszana na jakąś imprezę i wypiłam już na drugi dzień zaczynały się pojawiać plamy, wtedy postanowiłam pić mniej.
Teraz kiedy mam już prawie 22 lata nie piję prawie wcale, czasem się zdarzy może raz na pół roku wyjście na "większe picie" ale to nawet mnie już nie kręci, kiedyś lubiłam sobie wypić piwko, dwa raz na tydzień teraz mi to przestaje smakować? Nie wiem, jedyna pora roku kiedy naprawdę lubię się napić to lato,
kupuję wtedy zimne piwo idę sobie "w plener" i chłodzę się na ławeczce, naprawdę muszę stwierdzić iż piwo w upalne dni najlepiej się sprawdza jeśli chodzi o gaszenie pragnienia, oczywiście nie przesadzając, bo picie na słońcu wcale nie pomoże a jeszcze sprawi że się upijemy, dlatego jedno zimne piwko w zacienionym, chłodnym miejscu jak znalazł, no ale odeszłam od tematu :P
Zauważyłam że odkąd przestałam tak dużo pić, robię to "od święta" plamy się wcale nie pojawiają z czego jestem mega szczęśliwa bo w końcu nikt nie patrzy na mnie kiedy zakładam bluzki na ramiączkach chociaż i tak przestało mnie to obchodzić, niech sobie patrzą, ludzie zawsze będą patrzeć i komentować nie wiem czy kiedykolwiek uda się to zmienić pomimo iż tak wiele się mówi że ludzie z chorobami to normalni ludzie, no cóż ważne jest żeby mieć tą garstkę osóbek która mimo wszystko jest z nami :)
Zagląda tutaj ktoś kto ma łuszczycę i lubi wypić?
Jestem bardzo ciekawa czy alkohol u innych również powoduje takie objawy :)

Miłego dnia życzę wszystkim, a niektórym to miłych ferii bo wiem że się już gdzieniegdzie zaczęły :)

sobota, 4 stycznia 2014

Rok 2014

Hej wszystkim :)

Prawie każdy na początku nowego roku robi podsumowanie wcześniejszych miesięcy ale ja myślę że tak naprawdę nikt nie chce tego czytać, napiszę tylko że rok 2013 był najdziwniejszym w moim dotychczasowym życiu, z jednej strony najgorszy z drugiej strony wspaniały, po prostu był dla mnie mega sprawdzianem, tak to dobre określenie patrząc na wszystkie potknięcia bo to ode mnie zależało jak potoczy się mój los i tak dzięki temu zostałam żoną, remontuje mi się mieszkanie (ło matko jak długo jeszcze) robię to co lubię a co najważniejsze mój mąż lubi to co ja więc nie czuję żadnych ograniczeń czy presji że mam przestać :) 
A co na nowy rok? nie wiem, naprawdę nie wiem, postanowienia? olać je i tak w większości sie nie udaje ich spełnić więc trzeba żyć chwilą, niczym się nie przejmować, robić swoje, poszerzać pasje i żyć w zgodzie przede wszystkim ze sobą później reszta. 


Chciałabym od razu wszystkim chorym na choroby lżejsze, mocniejsze życzyć wszystkiego co najlepsze, żeby się nie poddawały w walce, trzeba mieć dobre nastawienie a naprawdę można wiele zdziałać! Nie mówię tu o sobie ale są dwie kobiety które mimo jeżdżenia na wózku potrafiły się wybić jedna prężnie działa na blogerze druga na youtubie, jestem z nich mega dumna i dają mi siłę i wiarę że żadna choroba nie oznacza że trzeba zamknąć się w czterech ścianach, tylko trzeba wyjść do ludzi i ich uświadamiać że jesteśmy naprawdę normalnymi czasami nawet o wiele lepszymi ludźmi niż całkiem zdrowi chodzący po naszej planecie :) 

Ps. Chciałam bardzo podziękować za to że chcecie tu wchodzić,czytać moje posty, że nawet mam kilku obserwatorów co jest bardzo miłe, mam nadzieję że chociaż jedną osobę moimi wpisami podniosę na duchu :) 
Pozdrawiam Ań :)