piątek, 31 maja 2013

Łuszczyca a tatuaż i piercing

Witajcie kochani! Dawno mnie tu nie było, kompletnie zapomniałam o tym blogu, tyle się działo przez te kilka miesięcy. W poprzedniej notce pisałam że znalazłam "męża" ale nie jesteśmy razem, no więc tak sie potoczył los że jesteśmy ze sobą już prawie 4 miesiące (o matko jak ten czas leci :o) Niedługo ze sobą zamieszkamy co mnie bardzo cieszy poznam go jeszcze bardziej :)
No ale nie o tym chciałam ;)
Jak w tytule postu chciałam poruszyć bardzo interesujące mnie tematy, słyszałam wiele opinii związanych z piercingiem i tatuażami, że to nasila że nie wolno absolutnie! ale jak to właściwie z tym jest ? Mam kilka kolczyków, industriala, tragusa, w pępku w brwi i zwykłe w płatkach uszu i nie zauważyłam żeby cokolwiek przez to mi się nasiliło, a u was? coś się pogorszyło? a może poprawiło ?

A tatuaż? ma ktoś z was? jak wasze ciało reaguje? Ja od 6 klasy podstawówki marzę o tym by zrobić tatuaż pierwszy miałam zrobić na 18 ale nie mogłam się zebrać w sobie i od tamtej pory co chwile to przekładam... Mój brat który ma łuszczycę na głowie ma 4 tatuaże i również nie zauważył żadnych nasileń wiec jak to z tym jest?
Bardzo proszę o opinie czy macie tatuaż i czy coś sie działo lub dzieje z waszym ciałem ?

Pozdrawiam serdecznie :)